Homilia J.E. Ks. Bp Edwarda Białogłowskiego wygłoszona w katedrze rzeszowskiej w święto św. Szczepana

Drukuj
Utworzono: sobota, 29, grudzień 2012 Autor: Bogusław Grzywacz

Drodzy i bracia i siostry

Od ostatniej niedzieli zmieniają się wezwania i hasła naszej modlitwy. W niedzielę i poniedziałek Wigilijny Kościół modlił się wezwaniem: „Przyjdź Panie, przyjdź i nie zwlekaj!” Od Pasterki wraz z aniołami i pasterzami modlimy się: „Witaj Jezu, witaj pośród nas, witaj Boże z nami!” Dzisiaj, gdy spoglądamy na postać św. Szczepana modlimy się: „Panie bądź z nami w każdy czas”.

Św. Szczepan był diakonem. Urząd diakonatu został ustanowiony przez apostołów. Diakoni otrzymali bardzo ważną misję. Mieli rozpoznawać i żyć Ewangelią szczególnie troszcząc się o biednych i potrzebujących. Takim okazał się św. Szczepan (…). Po pierwsze był człowiekiem mądrym. Nie tylko mądrością ludzką, ale także Bożą mądrością, przychodzącą od ducha Bożego, od Ducha Świętego. Dlatego dzień dzisiejszy jest także modlitwą za uczelnie a szczególnie katolickie. A tych uczelni w naszym życiu jest kilka.  

Pierwszą uczelnią powinien być rodzinny dom. Powinna być mądrość matki i ojca. Powinna być mądrość i serdeczność babci i dziadzia. Powinna być mądrość i szlachetność starszego brata czy siostry.  To ten dom, jeśli przeniknięty jest prawdą i miłością to wspaniale formuje. Dziś pobyt w domu jest stosunkowo krótki a nawet Ministerstwo chce go jeszcze skracać. Pragnienie pracy, nobilitacja przez pracę sprawia, że już dwulatki przewożone są czasem w nocy do żłobka czy też do przedszkola. To także bardzo ważny dom, to także bardzo ważna szkoła. I patrząc spokojnie z boku wydaje się, że w tej szkole szczególnie, prowadzonej przez pobożne siostry zakonne albo pobożne nasze panie przedszkolanki to najwięcej okrzesania mama i tato zdobywają w rozmowie z wychowawcami przedszkola. Należy podziwiać zaangażowanie rodziców, którzy przyprowadzają swoje dzieci do szkoły.  

Katecheci mówią, że przypływ troski wychowawczej notuje się w klasie drugiej - komunijnej. Wtedy wszyscy znajdą czas żeby przyjść na spotkanie, na naradę, na organizację. Od trzeciej klasy już nie ma czasu. A wręcz niektórzy mówią: „No, już był u Pierwszej Komunii, więc teraz już jest mądry, niech sobie radzi sam”. A to jest dalej dziecko, któremu trzeba towarzyszyć mądrością i miłością. I może im bardziej wzrasta w latach trzeba się troszczyć, żeby wzrastał także w mądrości i miłości, tej prawdziwej.

Ważną jest szkoła ponadgimnazjalna i uczelnia, która formuje człowieka a nie tylko specjalistę. I dzisiaj o to się modlimy. Św. Szczepan był diakonem dobrze przygotowanym na Ewangelii, bo choć było wielu przedstawicieli synagogi a więc mędrców starotestamentalnych, nie znajdowali argumentów, które mogłyby pokonać intelektualnie Szczepana. Więc kiedy nie mieli siły argumentu to posłużyli się argumentem siły. Według historyków starożytności to wydarzenie przed chwilą przywołane z kart Dziejów Apostolskich miało miejsce po odwołaniu Poncjusza Piłata z jego urzędu, a nowy zarządca jeszcze nie przybył z Rzymu. Żydzi, więc wykorzystali ten moment i dopuścili się samosądu. Kontemplując dziś postawę Szczepana podziwiamy głębię jego przeżywania chrześcijaństwa. Spełniają się na nim słowa o prześladowaniu, które zapowiedział proroczo Jezus. „Mnie prześladowali i was prześladować będą”. I choć mija XXI wiek od wypowiedzenia tych słów i choć szczycimy się postępem społecznym, politycznym niestety prześladowania nie ustają a wręcz się nasilają. W XX wieku za chrześcijańską, szczególnie katolicką wiarę zginęło więcej męczenników aniżeli w poprzednich dziewiętnastu wiekach razem wziętych. W ostatnich latach każdego roku ginie około 30. misjonarzy i misjonarek w świecie i od 150 – 170 tysięcy chrześcijan.

Podczas Pasterki w Nigerii zginął ksiądz, który ją celebrował i pięciu uczestników zamordowanych przez ekstremistów islamskich. Wzrasta ciągle liczba krajów prześladujących chrześcijan. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary udzielając wywiadu dla Naszego Dziennika z okazji Świąt powiedział, że: „…prześladowcy stają się coraz bardziej krwiożerczy, że żywią się krwią chrześcijan”. Tę sytuację dostrzegamy także w Europie, ale i również w Polsce. Prasa katolicka w Polsce przed świętami podawała, że na wielu rynkach Europy już nie mogła stanąć choinka żeby rzekomo nie razić uczuć religijnych muzułmanów czy też niewierzących. Pewna nauczycielka z naszego miasta pracująca w Kanadzie przyjeżdża systematycznie na Boże Narodzenie żeby mogła śpiewać kolędy i mówić o Bożym Narodzeniu, bo w Kanadzie nie wolno mówić o Bożym Narodzeniu. Szwedzi pozwolili w tym Adwencie, że można zaprowadzić dzieci na nabożeństwo adwentowe, ale nie wolno na tym nabożeństwie wymieniać imienia Jezus. A przed siedzibą Unii Europejskiej w Brukseli zamiast choinki postawiono metalowy dziwoląg.

„Mnie prześladowali i was prześladować będą”. Św. Szczepan wykazał się głębią miłości, bo nie tylko z zapałem dzielił się Ewangelią i niósł chleb potrzebującym, ale kiedy się sypały się na niego śmiercionośne kamienie modlił się, jak Chrystus, który nakazał swoim uczniom, żeby przebaczać tym, którzy zawinili przeciwko nam: „Panie, nie policz im tego grzechu”.  

Święto św. Szczepana stawia nam pytania także w odniesieniu do miłości przebaczającej czy w imię miłości Chrystusa łatwo przebaczamy? Czy nie obliczamy, który już raz podarowaliśmy i poza tę kreskę nie zrobimy już ani jednego kroku? Ile rozpadło się małżeństw z byle jakiej sprzeczki, nieporozumienia, kłótni? Ileż zamknęło się serc i drzwi w sąsiedztwie, że z nimi już nie rozmawiamy? A jeszcze się pocieszamy: „My się nie gniewamy”.  

„Po tym poznają żeście Moimi uczniami, jeśli miłość mieć będziecie”. Miłość przebaczającą. Dlatego dzisiaj pomyślmy także o Duchu Świętym, który dawał mądrość i siłę w prześladowaniu, kamienowaniu św. Szczepanowi. Zdecydowana większość nas tu obecnych została umocniona Duchem Świętym w sakramencie bierzmowania. Czy potrafimy wyliczyć dary, którymi Duch Święty chce nas obsypywać? A jest ich 7. Cztery z tych darów (mądrość, rozum, rada, męstwo) pragną rozjaśnić nasz umysł żebyśmy byli mądrzy a trzy ostatnie (umiejętność, pobożność, bojaźń Boża) chcą przemienić nasze serce żebyśmy byli mocni.

Panie bądź z nami w każdy czas i w każdej sytuacji, abyśmy umieli mądrze zdać sprawę i uzasadnić swoją wiarę i abyśmy byli mocni dawać świadectwo. Abyśmy dla tego świata byli jak sól, która nadaje smak. Amen.

stat4u

Reklamy ukazujące się w serwisie są
częścią statystyk STAT4U.
Parafia Katedralna nie ponosi
odpowiedzialności za ich treść.

Dziś jest: 22.08.2019. Joomla 2.5 templates. Parafia Katedralna Rzeszów 2012. Przygotowanie strony: zikomp. Redaktor: X.Bogusław.